Categories Dekoratornia

Metamorfoza pewnego sekretarzyka…

Posted on
Metamorfoza pewnego sekretarzyka…

Już od dawna zbierałam się do wypróbowania farb kredowych. Nie miałam jednak do nich przekonania, bo czytałam różne opinie i jedne były na tak, inne na nie. I komu uwierzyć? Aż przyszedł czas na remont i mój ukochany mebel – sekretarzyk musiał opuścić swoje dotychczasowe miejsce. Długo zastanawialiśmy się, gdzie go postawić. Przecież nie oddam go nikomu! To porządny drewniany mebel, który może stać się meblem „po babci” czyli po mnie 🙂  Ale, że w takiej postaci nie pasował do pozostałych mebli, które stały w sypialni zdecydowałam się na wypróbowanie farb kredowych.

Największą zaletą tych farb jest to, że nie trzeba zdzierać wcześniejszych warstw lakieru. W instrukcji wyczytałam, że można ewentualnie pokryć mebel warstwą primeru, który ułatwia przyczepność farby albo lekko zmatowić papierem ściernym o gradacji 180. Żeby wyrobić sobie własne zdanie na temat stosowania tych farb zaryzykowałam i nie zastosowałam ani primeru, ani nie zmatowiłam. Umyłam tylko dokładnie sekretarzyk szmatką namoczoną w wodzie z płynem do naczyń. Jedynym elementem, który przeszlifowałam były drzwiczki ozdobione wcześniej przeze mnie techniką decopage. I przyznam się, nie zrobiłam tego dokładnie, licząc, że farba sobie ze wszystkim poradzi… niestety, dopiero gdy zdarłam wszystkie warstwy do gołego drewna uzyskałam oczekiwany efekt. Okazało się, że lakier pękający był na tyle silny, że mimo tylu lat, wciąż tworzył efekt spękania – tym razem na farbie kredowej.

Jeśli chodzi o technikę nakładania farby to można stosować i pędzel i wałek. Pierwszą szufladę pomalowałam specjalnie kupionym pędzlem.  Efekt – ładne krycie, duże zużycie farby. Zamieniłam pędzel na wałek. Zdecydowanie wygodniej i szybciej maluje się wałkiem, ale żeby osiągnąć ten sam kolor musiałam czynność powtórzyć 3 razy.

Rok temu byłam na fajnych warsztatach, gdzie poznałam technikę mix media. Na podobraziu nakładałam pastę strukturalną z zastosowaniem szablonów, która dała bardzo ciekawy efekt. Po warsztatach kupiłam ta pastę, specjalną szpachelkę i 2 szablony. I tak moje zakupy przeleżały w pracowni rok, bo wciąż brakowało czasu na ich przetestowanie… aż wpadł mi do głowy pomysł, czemu nie spróbować kolejnej techniki na moim sekretarzyku?

Po dokładnym wyszlifowaniu drzwiczek i pomalowaniu jedną warstwą farby kredowej zabrałam się za nakładanie pasty strukturalnej przy pomocy szablonu.

Bardzo byłam ciekawa efektu końcowego, ale nie ryzykowałam przyspieszeniem wyschnięcia pasty (suszarką do włosów). Odczekałam do następnego dnia.

Na drugi dzień pomalowałam wałkiem całe drzwiczki dwa razy. Na koniec musiałam cieniutkim pędzelkiem podmalować miejsca, gdzie nie dotarł wałek.

Oprócz farby kupiłam też bezbarwny wosk, gdyż wyczytałam, że najlepszym wykończeniem jest właśnie pokrycie farby kredowej woskiem. Oj tak! Efekt piękny! Wosk wydobył jeszcze głębię koloru. Zadowolona z efektu zaczęłam wkładać szuflady, a że są ciężkie to jedna mi opadła i co? Zrobiła mi rysy w pięknie pomalowanym meblu… I tak sobie myślę, że nie zaprzyjaźnię się z tym woskiem. Zwłaszcza w meblach codziennego użytku. Tym razem warstwę farby pokryję lakierem…

I tak dokonała się metamorfoza mojego sekretarzyka:)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Fatal error: Uncaught wfWAFStorageFileException: Unable to save temporary file for atomic writing. in /home/gieldonik/ftp/html/blog4you_pl/wp-content/plugins/wordfence/vendor/wordfence/wf-waf/src/lib/storage/file.php:29 Stack trace: #0 /home/gieldonik/ftp/html/blog4you_pl/wp-content/plugins/wordfence/vendor/wordfence/wf-waf/src/lib/storage/file.php(567): wfWAFStorageFile::atomicFilePutContents('/home/gieldonik...', '<?php exit('Acc...') #1 [internal function]: wfWAFStorageFile->saveConfig() #2 {main} thrown in /home/gieldonik/ftp/html/blog4you_pl/wp-content/plugins/wordfence/vendor/wordfence/wf-waf/src/lib/storage/file.php on line 29