Categories Dekoratornia

Rustykalny klimat przedpokoju.

Posted on
Rustykalny klimat przedpokoju.

Gdy przychodzi wiosna, przyroda rodzi się do życia to mamy ochotę na zmiany. Jedni robią rewolucję w swojej garderobie, inni zmieniają fryzurę, zabierają się za nową dietę „cud” a jeszcze inni zabierają się za remonty. I ja właśnie postanowiłam w tym roku wraz z nadejściem wiosny zmienić swój przedpokój. Przeglądałam różne wnętrzarskie katalogi, szukałam w internecie inspiracji. Większość to wnętrza w stylu skandynawskim, prowansalskim czy shabby chic. Króluje biel i bardzo mi się ona podoba . Ale mieszkanie powinno tworzyć całość i ponieważ urządzone mam wszystko w rustykalnym stylu postanowiłam się tego trzymać.

Do metamorfozy postanowiłam użyć farby kredowej, którą wypróbowałam wcześniej na moim sekretarzyku. Tym razem jednak przed malowaniem zmatowiłam ramę lustra papierem ściernym o gradacji 180. Po szlifowaniu przetarłam ramę lekko wilgotną szmatką.

Prostą ramę lustra postanowiłam delikatnie ozdobić. Do tego celu użyłam drewniane elementy, które przykleiłam na klej Vicol. Tego typu zdobienie mebli jest bardzo łatwe i przyjemne. Daje szybki efekt, zmienia i upiększa ozdabianą rzecz. Po przyklejeniu można pomalować na jednolity kolor, można też zrobić przecierki, w zależności w jakim stylu chcemy, żeby nasz mebel wyglądał. Jedyną trudnością jest równe przyklejenie elementów.

Teraz zostało zabezpieczenia lustra przez przyklejenie taśmy malarskiej.

Malowanie wałeczkiem tak przygotowanej powierzchni poszło bardzo szybko.

Natomiast elementy zdobnicze potrzebowały dłuższej uwagi, ponieważ wałek nie wszędzie dotarł. Musiałam podmalować je małym pędzelkiem. Oczywiście pędzlem maluje się trochę grubiej niż wałeczkiem ale moim zdaniem daje to ciekawszy efekt. Szczególnie wtedy, kiedy stosuje się technikę postarzania.

Po pomalowaniu pierwszej warstwy odczekałam, zgodnie z instrukcją godzinę i nałożyłam kolejną warstwę. Po wyschnięciu drugiej warstwy całość pokryłam woskiem i lustro gotowe.

Zabrałam się za siedzisko. Też lekko je zmatowiłam i pokryłam dwiema warstwami farby. Ponieważ jest to mebelek codziennego użytku postanowiłam zamiast wosku zabezpieczyć farbę dwiema warstwami wodnego bezbarwnego lakieru do drewna.

Do pełnej metamorfozy siedziska potrzebna była nowa poszewka na materac. Miałam dużo szczęścia, że w najbliższym markecie budowlanym znalazłam idealnie pasującą tkaninę, a nawet dwie. 😊 Bo oczywiście jak zobaczyłam, że są w identycznej tonacji to nie pozostało nic innego jak to wykorzystać. Z tkaniny o bogatszym wzorze uszyłam pokrowiec na materac a  z drugiej uszyłam poduszkę. Ale jedna poduszka to mało… Dlatego na jednobarwnej poszewce przy pomocy farby kredowej i szablonu powstał malunek koronki. Jak taką poszewkę zrobić krok po kroku możecie zobaczyć tutaj.

Kanapowo – poduszkowy post.

Robiąc metamorfozę pomieszczenia warto powtórzyć główny kolor w mniejszych elementach, które zdobią daną przestrzeń. Dlatego zieloną farbą kredową pomalowałam jeszcze ramkę obrazka i drewniane świeczniki. W małe ramki włożyłam kawałki użytych wcześniej tkanin i dzieło gotowe! 😊

 

Możesz zobaczyć też inne metamorfozy:

Drewniane łóżko za groszy parę!

Metamorfoza pewnego sekretarzyka…

Drugie życie starej skrzynki.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *